Zaczęłam się martwić. Przez chwilę przemknęło mi nawet przez myśl, że moja mama ma jakieś poważniejsze kłopoty. Zrobiła się niezwykle tajemnicza, w jej mieszkaniu zaczęły pojawiać się dziwne zapachy przypominające klej i farbę, a na dłoniach zauważyłam drobne otarcia. Kiedy pytałam ją o to bezpośrednio, szybko zmieniała temat.
„W Dzień Kobiet mój były pierwszy zadzwonił z życzeniami. Nie sądziłam, że za tym gestem kryje się jego pazerność na kasę”
Czas i tak upłynie. W tym czasie Twoja matka się na pewno zmieni. Ale na pewno nie tak, jak Ty byś sobie tego życzyła.
– Możecie mi to wyjaśnić? – byłam całkowicie skołowana. – O co w tym wszystkim chodzi? Miałyście się nie odzywać do siebie, a wy tutaj… prowadzicie tajny warsztat stolarski?
– Przecież ta kobieta nawet nie wie, do czego służy widelec do ryb – mawiała moja mama, zaciskając usta w wąską kreskę, za każdym razem, gdy o niej wspominałam.
Miesiąc po naszym niedoszłym wspólnym sprzątaniu pojechałam po pracy do naszego nowego domu. Chciałam sprawdzić, czy ekipa remontowa zabezpieczyła dach przed zapowiadanymi opadami deszczu. Zaparkowałam samochód na podjeździe i rozejrzałam się dookoła. Panowała absolutna cisza.
Skierowałam kroki w stronę ogrodu, by rzucić okiem na stelaże okienne. Nagle usłyszałam stłumione dźwięki dobiegające z głębi starej szopy. Ktoś tam był. Serce zabiło mi mocniej.
„Moja mama i teściowa nie pałały do siebie miłością. Gdy nagle stały się przyjaciółkami, czułam, że coś tu śmierdzi”
Historie kobiet i komentarze psychoterapeutów o tym, dlaczego relacje z matką utknęły między miłością a kontrolą i jak uwolnić się od poczucia winy.
– Pamiętasz ten dzień, kiedy zostawiliście nas tutaj exact z tym całym bałaganem? – zaczęła cicho. – Zaczęło padać, więc musiałyśmy wejść do szopy, żeby się schować. Usiadłyśmy na starych skrzynkach, jak najdalej od siebie.
Napisano Listopad 26, 2006 Dzięki. Gdybym był sixteen letnia dziewczyną, a zachowywał by się tak mój ojciec to mielibyscie na pewno inne zdanie. Ale ja na prawdę głupio się czuję. I nie wiem kompletnie co z tym zrobić. Udostępnij ten article
Choć kobieta negatywnie ocenia to, czego sama doświadczała w rodzinnym domu, mimowolnie przyjmuje taką samą postawę wobec swego dziecka.
Wrócę jednak do tematu. No więc leżymy tak sobie w bezruchu. Każde z nas dopiło swoją lampkę czerwonego wina. Jest już naprawdę romantycznie.
Psycholożka i psychoterapeutka Magdalena Nowak-Strielnikowa przyznaje: „Każdego dnia spotykam kobiety, które mają trudne relacje z matkami. Często pytają: Czy terapia sprawi, że moja matka wreszcie przestanie się wtrącać? Czy będę umiała wyznaczyć jej granice?
Tymczasem tamtego wieczoru popijaliśmy wino, rozmawialiśmy półszeptem (bo naszego roczniaka od kiedy tylko się urodził budzi nawet jego własny oddech) a website ja (jak nigdy) nie narzekałam! Mam tę parszywą manierę prawie każdego dnia, że nie dostrzegę tego, że moja szklanka jest do połowy pełna, tylko będę męczydupą do potęgi i w każdym kłopocie znajdę dodatkowy kłopot, zacznę suszyć głowę mojemu mężowi o byle pierdołę.